Postanowiłam napisać na forum, ponieważ liczę że ktoś mi podpowie do jakiego lekarza powinnam się udać w poniższym wynikiem elektroforezy. Badanie zlecił lekarz pierwszego kontaktu (do końca stycznie nieobecny) w związku z objawami w postaci zlewnych, nocnych potów (przemoczona pościel a nawet materac) oraz chronicznego uczucia zmęczenia. Takie dolegliwości towrzyszą mi od wielu miesięcy i niestety ostatnio się nasiliły. Wyniki morfologii są prawidłowe. Mam jedynie nieznacznie podwyższone limfocyty 43% przy normie laboratoryjnej 40% oraz OB wahające się między 15 a 23 (3 ostatnie badania krwi). Poniżej zamieszczam wynik proteinogramu:
Białko całkowite 75,8 g/l (norma laboratoryjna 60 - 80 g/l)
Albuminy 47,6% (n. 52,1 - 65,1%) poniżej normy
Alfa1 globuliny 3,6% (n. 1 - 3%) podwyższone
Alfa2 globuliny 14,4% (n. 9,5 - 14,4%)
Beta1 globuliny 12% (n. 6 - 10%) podwyższone
Beta2 globuliny 7,2% (n. 2,6 - 5,8%) podwyższone
Gamma-globuliny 15,6% (n. 10,7 - 20,3%)
Albuminy 36,1 g/l (n. 31,2 - 52,1 g/l)
Alfa2 globuliny 2,7 g/l (n. 0,6 - 2,4 g/l) podwyższone
Alfa2 globuliny 10,9 g/l (n. 5,7 - 11,5 g/l)
Beta1 globuliny 8,79 g/l (n. 3,6 - 7,8 g/l) podwyższone
Beta2 globuliny 5,46 g/l (n. 1,6 - 4,6 g/l) podwyższone
Gamma-globliny 11,8 g/l (n. 6,4 - 16,2 g/l)
Jedyne co mi przychodzi na myśl to hematolog, wiem coś na temat zlewnych potów nocnych, przechodziłem to okazało się, że to Chłoniak Hodkina na temat wyników nic nie mogę powiedzieć jedynie OB miałem cos koło 30 ale to było tak dawno.
Obraz nie wskazuje na szpiczaka (a samemu szpiczakowi rzadko towarzyszą poty). Do wykluczenia przewlekłe infekcje, chłoniak, choroby autoimmunologiczne.
Dziękuję za podpowiedź. USG węzłów chłonnych miałam robione dawno temu (kiedyś miałam problem z powiększonym węzłem chłonnym na szyi). Faktycznie byłoby warto je powtórzyć. Od jakiegoś czasu mam wyczuwalny twardy i niebolesny węzeł podbródkowy (wielkośći ziarnka fasoli), ale mówiąc szczerze nie przejmowałam się tym specjalnie. Podejrzewałam, że to jakiś odczyn zapalny. Parę lat temu miałam zlecony równiez TK klatki piersiowej. Udało mi się nawet znaleźć opis: "Pojedyncze zmiany włókniste w segmencie 5 płuca prawego. Poza tym miąższ bez zmian ogniskowych. Nie stwierdzono powiększonych węzłów chłonnych śródpiersia i wnęk. Struktury klatki piersiowej w normie. W topografii grasicy widoczna jest zmiana miękkotkankowa o wymiarach 26x18x35 mm - przetrwała grasica (???)". Pewnie to badanie też należałoby powtórzyć. Postaram się umówić na wizytę do hematologa.
Jestem już po wizycie u hematologa (podobno dobrego specjalisty). Powiedziałam mu o moich objawach czyli zlewnych potach, uczuciu zmęczenia i dusznościach przy większym wysiłku plus pokazałam wszystkie wyniki krwi. Popatrzył na mnie z politowaniem i powiedział, że to co mówię nie ma sensu. Przy takiej intensywnej potliwości powinnam dużo schudnąć a u mnie nie ma znacznego spadku wagi. Morfologia jest ok (jedynie trochę podwyższone OB i limfocyty). LDH i beta2 mikroglobulina też w granicach normy. Natomiast na wynik proteinogramu rzucił okiem i powiedział, że nie ma znaczenia diagnostycznego. Podsumowując stwierdził, że mam nadwagę (co jest nieprawdą) i pewnie całe dnie spędzam za biurkiem. Hematolog w moim przypadku nie ma "nic do roboty". Jego zalecenia "iść na siłownię" i wziąść się za siebie". Nie ukrywam, że zrobiło mi się bardzo przykro. :( Dalej budzę się w przemoczonej pościeli i nie czuję się w pełni sił. No nic widocznie już taka moja uroda. Zamykam wątek.
Wybacz, że się wtrącę, ale nie podoba mi się podejście tego lekarza ja wiem co to jest ziarnica złośliwa walczę z nią od 1985 r opis Twoich dolegliwości poty itd. to wierna kopia moich dolegliwości przy trzeciej wznowie tej choroby, morfologia super, zlewne poty, OB jak pisałem koło 30 osłabienie, zmęczenie gorączka wieczorami, jego zakichanym obowiązkiem było dać skierowanie na prześwietlenie płuc, pooglądać węzły. Pozdrawiam i oby lekarz miał rację.
Kruszka36,
Od jak dawna występują objawy i czy występują każdej nocy?
Ile masz lat?
Ile ważysz i przy jakim wzroście?
Czy przyjmujesz antykoncepcję doustną?
Czy było badanie hormonów tarczycy i przeciwciał przeciwtarczycowych, poziomu vit. D, glikemii?
Z jakiego powodu było robione to TK sprzed kilku lat?
Czy w rodzinie występuje cukrzyca, choroby nowotworowe?
_________________ "Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
Odpowiadając na Twoje pytania:
- Objawy występują mnie więcej od 8 miesięcy. Na początku nocne poty zdarzały się kilka razy w miesiącu. Od lipca stały się częstsze. W chwili obecnej mam je praktycznie codziennie. Budzę się przemoczona (mokra piżama, pościel a czasem nawet materac). Tak jakbym wyszła z wody i położyła się do łóżka.
- Mam 36 lat
- Ważę 67 kg przy wzroście 169 cm.
- Dopiero od 3 miesięcy przyjmuję niewielką dawkę hormonów w związku torbielowatością jajników.
- Wszystkie hormony tarczycy w normie. Dodam, że choruję od 12 lat na hiperprolaktynemię wywołaną gruczolakiem przysadki mózgowej. Aktualnie jestem po terapii Dostinexem i prolaktyna spadła do normalnego poziomu.
- Poziom cukru, parametry nerkowe, wątrobowe i trzustkowe w normie. OB i limfocyty nieznacznie podwyższone, reszta morfologii w porządku. W proteinogramie nieduże odchylenia od normy.
- Mam zdiagnozowane początki nadciśnienia, ale lekarz twierdzi że to raczej nie ma związku z potami. Wciągu dnia się nie pocę i nie mam uderzeń gorąca.
- Moja mama choruje na cukrzycę i chorobę niedokrwienną serca.
- Choroby nowotworowe występują - rak jelita grubego, rak trzustki, rak pęcherze i rak płuc.
- TK miałam robione ponieważ podejrzewano u mnie chłoniaka Hogdkina - przez wiele tygodni miałam powiększone węzły chłonne podżuchwowe. W badaniu USG stwierdzono, że tworzą mały pakiet ale z zachowaniem zatoki tłuszczowej (prawdopodobnie zmienione odczynowo). Poza zwykłą morfologią nie zlecono mi dodatkowych badań krwi. W TK stwierdzono zmianę miękkotkankową mogącą świadczyć o przetrwałej grasicy.
W poprzednich postach nie wspomniałam jeszcze o tym, że mam powiększony węzeł pod brodą. Jest twardy, bezbolesny i czasami wygląda jak spuchnięty (wielkości małej śliwki). Nie wydaje mi się jednak, żeby to miało znaczenie. W tym miejscu to chyba są raczej węzły zmienione odczynowo.
Trochę się rozpisałam, ale chciałam w miarę wyczerpująco odpowiedzieć na Twoje pytania.
Dziękuję za zainteresowanie się moim problemem.
_________________ "Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
- Ne mam bólów stawów ani kołatania serca
- Nie mam również zaburzeń widzenia. Mam natomiast problem z obrzękami i zaczerwienieniem dolnych powiek.
- Zmiany skórne tak. Suche i czerwone plamy na skórze rąk. Często pękają i czasem krwawią. Poza tym na całym ciele robią mi się od dawna niewielkie zmiany kształtem przypominające sześciokąt (to chyba najlepsze określenie). Tworzą taką różową, łuszczącą się otoczkę.
- Jeżeli chodzi o temperaturę to często waha się między 37.2 - 37.4 ale to jeszcze nie kwalifikuje się do stanu podgorączkowego.
Kruszka36,
Poczytaj sobie o sarkoidozie, bo do objawów pasujesz Ale oczywiście objawy różnych chorób mogą się na siebie nakładać, wiec to nie musi być akurat to. Jeśli odnajdziesz się w objawach - kierunek pulmonolog. Diagnostyka szpitalna.
Daj znać kiedyś, jak poszło
_________________ "Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum