Chemioterapia i radioterapia mogą uszkadzać szpik. I być może szpik po przebytym leczeniu się nie zregenerował. (off topa z mojego przypadku, moje wyniki morfologii (białe i płytki) zaczęły rosnąc dopiero po ponad roku)
To czekamy na wyniki trepanobiopsji i TK. To rozwieje wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie
_________________ Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
Dopiero za tydzień będą wyniki. Napisze na pewno. Strasznie się boję a jeszcze po tej morfologii się podlamałam. Tato poza brakiem apetytu ogólnie w dobrej formie. Wczoraj miał usg brzucha i jest wszystko Ok. Trzymajcie za nas kciuki
Witam Wszystkich. Zastanawiamy się czy miał ktoś może podobnie i czym to może być spowodowane (kręgosłup, skutek uboczny chemioterapii, czy może on chłoniaka) otóż tato narzeka że gdy schyli głowę do przodu czuje mrowienie w nogach. Doradzcie coś
Minęło już 5 mcy od zakończenia leczenia a tato dalej nie ma apetytu. Mówi że je bo wie że musi. Czy u Was też tak było? Kiedy apetyt wrócił? Narzeka też na suchość w jamie ustnej. Nie rusza się nigdzie bez butelki z wodą. Czy to możliwe że radioterapia zniszczyła ślinianki? Doradźcie coś! Pozdrawiam
krakowiajka86, tato je bo musi, jak mówi, bo pomyślcie Ci, którzy nie sa po takim leczeniu? Jak wam smakuje jedzenie gdy nie macie w ogóle apetytu, gdy w ustach jest sucho, tak jak przy silnej grypie czy anginie. U nas radioterapia - spotęgowane skutki uboczne chemioterapią - spowodowała uszkodzenie śluzówek. Kserostomia jest normalnym skutkiem ubocznym po radioterapii okolic głowa/szyja. Każdy z nas dostawał inna dawkę Fotonów w miejsce leczone. Promienie te zabijają komórki gada, uszkadzają w czasie leczenia także tkanki zdrowe, stąd miedzy innymi; uszkodzone ślinianki czy też to co widać na zewnątrz; popalona skóra, ubytek włosów głowy czy zarostu u panów. Powrót do pełnej sprawności ślinianek to czasem wiele miesięcy, czasem jest to bezpowrotne uszkodzenie. Wszystko jednak za cenę życia. Noszenie butelki czy 'Biotene' (żel zastępujący ślinę), to do tej pory dla mnie czy innych Forumowiczów to rzecz normalna. Krakowiajka86; u mnie po 23 m-ch od zakończenia leczenia brak śliny znów się pogłębił (może to wynik suchego powietrza), a smak jest super ale tylko przy pierwszym kęsie, potem to jak trociny. Bardzo dobrze, że tato je, jak mówi; 'bo musze'. My nadrabiamy tym, że pamiętamy smak potraw i jedząc nasza podświadomość mówi nam jaki jest smak potrawy. Dziwne ale prawdziwe...
[ Dodano: 2013-05-15, 16:10 ]
krakowiajka86 napisał/a:
tato narzeka że gdy schyli głowę do przodu czuje mrowienie w nogach.
- nic groznego; też tak mieliśmy (rozmowy z Przyjaciółmi z Forum) i konsultacje na wizytach kontrolnych...
_________________ Przeszłość została napisana, lecz możemy się z niej uczyć i zmieniać przyszłość
Tato był dziś u laryngologa bo miał jakieś "pykanie w uchu". Lekarz stwierdził że wszystko ok ale oglądając taty wyniki, a dokładniej tomografy zwrócił uwagę na:" asymetria śluzówki /pogrubienie?/ części ustnej / nosowej gardła po stronie prawej". To pogrubienie pojawia się od pierwszego TK (w kwietniu 2012) i jest zaznaczane w każdym kolejnym aż do aktualnego. Jak myślicie czy jest się czym martwić? Co to może być? Do tej pory żaden onkolog czy hematolog nie zwrócił na to uwagi. Proszę Was o opinie
[ Dodano: 2013-05-22, 18:22 ]
Przytaczam wszystkie TK od początku, żeby łatwiej było porównać.
TK z kwietnia: Rozległe miękkotkankowe guzowate zgrubienie błony śluzowej 66x29x45mm, zlokalizowane w części nosowej gardła, przy jego sklepieniu i tylnej ścianie. Zmiana obejmuje również lożę typową dla migdałka gardłowego. Zmiana znacznie przewęża jamę nosowo-gardlową. Dokładna ocena możliwa w badaniu MR z kontrastem.
Dyskretne przyścienne zgrubienie błony śluzowej przy środkowej ścianie prawej zatoki szczękowej.
Poza tym zatoki przynosowe o zachowanej prawidłowej powietrzności. Kompleksy ujściowo- przewodowe o zachowanej drożności.
Lewoboczne skrzywienie przegrody nosa. Zgrubienie małżowiny nosowej dolnej lewej.
Pozostałe struktury miękkotkankowe, jak i pozostałe struktury kostne objęte zakresem badania zmian patologicznych nie wykazują.
TK z Lipca: W badaniu aktualnym regresja opisywanej poprzednio zmiany w nosogardzieli. Niewielka asymetria śluzówki/pogrubienie?/części ustnej, nosowej gardła zwł po stronie prawej. Pojedyncze węzły chłonne wzdłuż naczyń szyjnych/ wydatniej po prawej/ oraz podżuchwowo po stronie prawej do ok 12 mm dł.
Aktualne TK:w badaniu aktualnym nadal widoczna asymetria śluzowki/pogrubienie?/ części ustnej / nosowej gardła po stronie prawej. węzły chłonne podżuchwowo po stronie prawej do ok 12mm dł. Przyścienne zgrubienia śluzówki w zatoce szczękowej prawej i sitowiu prawym. Niewielkie lewostronne skrzywienie przegrody nosowej
Codziennie zaglądam na forum, podczytuje i trzymam za Was kciuki. Dzisiaj w związku z najświeższymi wynikami taty melduję, że u nas wszystko w jak najlepszym porządku.
Remisjo trwaj!
Witam wszystkich. U nas do tej pory wszystko było ok, wyniki perfekt. yNiestety od tygodnia tata odczuwa mocny ból z prawej strony na wysokości pośladka, a nawet delikatnie pod nim, z zewnetrznej strony nogi. Nie wiemy czy to udo czy biodro? Nie wiemy czy wiązac to z chłoniakiem? Do jakiego lekarza sie udac? Mial ktos takie dolegiwościl? Czy moga byc skutkiem późnym po chemii?
Jeśli ból nie powstał w wyniku przeciążeń albo urazów i nie przechodzi po kilku dniach to warto wydębić jakieś skierowanie na badanie obrazowe. Najlepiej rezonans, bo jest też najbardziej obojętny.(dobrze też nadaje się do badań obrazowych tkanki miękkiej, chrząstek i stawów) Ewentualnie prześwietlenie RTG, to najłatwiejsze - jeśli to coś z kośćcem to powinno się uwidocznić, podobnie jeśli to jakieś zmiany zwyrodnieniowe.
Jeśli na dotyk coś w okolicy ojciec wyczuwa w tym miejscu i nie jest to połączone z kością - to USG też może coś powiedzieć.
Także póki co poszedłbym do lekarza pierwszego kontaktu, możliwe że będzie miał podobne spostrzeżenia do moich i wyda jakieś skierowanie.
Lekarz pierwszego kontaktu uważa że to rwa kulszowa. Nie pokierował nas nigdzie dalej. Nie wiem czy możemy to tak zostawić, poczekać parę dni czy przejdzie czy szukać innego lekarza?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum