Lekarz Małgorzata Pilichowska, urolog, prowadzi pacjentów w okresie naświetlania prostaty.Bardzo dobra lekarka. Przy pierwszym kontakcie wydaje się oschła i niesympatyczna, ale potem fajna babka. Wśród pacjentów uwazana jest za najlepszego tam lekarza. Zresztą cały personel na Ursynowie i ten niższy i ten wysoki jest przyjażnie nastawiony do pacjentów.
Od Admina: przenoszę to cenne info (mmujer, wielkie dzięki) do forum "Centra Onkologii, szpitale, leczenie" pozostawiając na forum "Nowotwory urologiczne" odnośnik.
Ja jej bardzo współczuję. Tylu facetów dziennie przyjmuje i sami wybrakowani.
Zdań pacjentów, zasłyszanych pod gabinetem wolę nie przytaczać. Przyznam jednak, że absolutnie żaden nie podważał jej kompetencji.
O czym mrakad pisze. Przez 5 tygodni byłem tam codziennym gościem i wydaje mi się, że troche wiem. Tam gdzie naświetlają przyjmuje dwóch lekarzy urologów dr Pilichowska i drugi mężczyzna ale jego nazwiska nie znam. Pierwsza wizyta pacjentów skierowanych na raditerapię odbywa się tylko raz w tygodniu w środy. W czwartki z kolei ci lekarze raz w tygodniu przymują tych pacjentow, którzy są już w trakcie naświetlania. W pozostałe dni tygodnia tych lekarzy / chyba / tam nie ma. Z tego co mrakad pisze można by wywnioskować, że opinie o dr Pilichowskiej są jakieś chamskie albo ordynarne i obrażliwe dla niej i dlatego "nie chce ich przytaczać". To jest nieprawda. Z tyloma pacjentami tam rozmawialem i każdy o niej wyrażał się z uznaniem a że Ona przy pierwszej wizycie ma trochę taki styl wojskowy to nie trzeba się tym zrażać. Po zatym nikt tam na Ursynowie nie traktuje pacjenta jako czlowieka "wybrakowanego".
Moja recepta na sukces u dr Pilichowskiej podczas pierwszej wizyty:
Wchodzisz na wezwanie. Mówisz dzieńdobry, siadasz na krześle i milczysz, nie probuj zaczynać swojej opowieści, siedzisz cicho aż....Ona sie pierwsza do ciebie odezwie. Odpowiadaj tylko na pytania. Potem już będziesz miał "z górki"
Na każdą wizytę do niej mozesz zabrać ze sobą osobę towarzyszącą, która np pomoże ci zapamiętać te wskazówki, które ci lekarz przekaże.
To chyba Ty jesteś autorem polemiki i fanem doktor Małgorzaty Pilichowskiej.
mmujer napisał/a:
O czym mrakad pisze. Przez 5 tygodni byłem tam codziennym gościem i wydaje mi się, że troche wiem. Tam gdzie naświetlają przyjmuje dwóch lekarzy urologów dr Pilichowska i drugi mężczyzna ale jego nazwiska nie znam.
Piotr Pęczkowski. Ani on ani MP nie przyznają się, że są urologami (bo nie są). Są teleradioterapeutami.
Cytat:
Pierwsza wizyta pacjentów skierowanych na raditerapię odbywa się tylko raz w tygodniu w środy. W czwartki z kolei ci lekarze raz w tygodniu przymują tych pacjentow, którzy są już w trakcie naświetlania. W pozostałe dni tygodnia tych lekarzy / chyba / tam nie ma.
Nie chcę być złośliwy ale nie sposób nie zapytać co robiłeś tam codziennie przez 5 tygodni? Jeśli wliczasz w to wizyty na CLINAC-u to raczej nie miałeś okazji na konsultacje z lekarzem.
Cytat:
Z tego co mrakad pisze można by wywnioskować, że opinie o dr Pilichowskiej są jakieś chamskie albo ordynarne i obrażliwe dla niej i dlatego "nie chce ich przytaczać".
Raczej rubaszne, ale tez nie do publicznego cytowania. Większość pacjentów śmiertelnie się jej bała. Humor Pani doktor był rozpoznawany po czasie rozmowy z pacjentem. Do trzech minut - wściekła jak osa, do 5 minut - całkiem nieźle, ponad 5 minut - ewenement, nikomu poza mną to się nie udawało.
Jeszcze raz powtórzę, nikt nie podważał jej kompetencji jako lekarza. Ale również nikt jej chwalił za podejście do pacjenta.
Cytat:
Ona przy pierwszej wizycie ma trochę taki styl wojskowy to nie trzeba się tym zrażać.
Trochę styl wojskowy? Ładnie to nazywasz. I szybko się uczyłeś. Mnie musiała wyjaśniać dlaczego niby to Ona ma pierwsza zadawać pytania. Zresztą nie zawsze była w tym konsekwentna.
Cytat:
Po zatym nikt tam na Ursynowie nie traktuje pacjenta jako czlowieka "wybrakowanego".
Nic takiego nie twierdzę! To był żart! W sumie atrakcyjna kobieta (mówię z pespektywy mojego wieku) a żaden z pacjentów nie nadaje się na męża, kochanka . Tak samo współczułem laborantkom z bunkra. Im jeszcze bardziej bo młodsze.
Cytat:
Moja recepta na sukces u dr Pilichowskiej podczas pierwszej wizyty:
Wchodzisz na wezwanie. Mówisz dzieńdobry, siadasz na krześle i milczysz, nie probuj zaczynać swojej opowieści, siedzisz cicho aż....Ona sie pierwsza do ciebie odezwie. Odpowiadaj tylko na pytania. Potem już będziesz miał "z górki"
I nie próbuj zadawać konkretnych pytań. Masz czytać kryminały a nie materiały w internecie. To Ona jest onkologiem, studiowałą 6 lat, robiła specjalizację i doktorat. Niech Ci nie przyjdzie do głowy weryfikować jej wiedzy. Za którymś razem przyznała mi się, że jestem pierwszym w jej karierze pacjentem, która tak ją przetrrnował. Wręcz znielubiła czwartki, bo wiedziała, że ja przyjdę, wyjmę płachtę papieru i się zacznie.
Cytat:
Na każdą wizytę do niej mozesz zabrać ze sobą osobę towarzyszącą, która np pom
oże ci zapamiętać te wskazówki, które ci lekarz przekaże.
Początkowo popełniłem ten błąd i brałem ze sobą moją żonę. Panie się tak doskonale dogadywały, że nie miałem szans zadać żadnego konkretnego pytania!
Reasumując: MP jest doskonałym fachowcem w swojej dziedzinie. O podejściu psychologicznym do pacjenta nie ma pojęcia. Psychoonkologia to dla niej robienie pacjentowi wody z mózgu (jej własne stwierdzenie!). Wyciągnięcie z niej jakiejkolwiek mniej optymistycznej informacji graniczy z cudem. Nie jest zresztą w tym odosobniona. Czasem miałem wrażenie, że wszyscy lekarze w CO przechodzili specjalne kursy jak zbywać pacjenta.
Kieydś jej powiedziałem, że gybyśmy spotkali się w innyh okolicznościach to pewnie byśmy się polubili. Stwierdziła, że z taką marudą to raczej niemożliwe. Łudzę się, że zartowała.
Mrakad, "wybrakowany" to jesteś ty nawet jak jesteś młody, piękny, bogaty i zdrowy.
Ani młody, ani piękny, ani bogaty, ani zdrowy, wybrakowany i owszem. ;-)
Ja lubię doktor Pilichowską, ale nikomu jej nie polecę bez uprzedniego choćby krótkiego kursu postępowania i zachowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum